Wiele firm zakłada, że zapłacenie za stronę internetową automatycznie oznacza pełne prawa do niej — w rzeczywistości zależy to od tego, co konkretnie zapisano (lub nie zapisano) w umowie z wykonawcą.
1. Bez odpowiedniego zapisu prawa zostają u twórcy
Zgodnie z ogólną zasadą prawa autorskiego, twórca zachowuje prawa do swojego dzieła, dopóki wyraźnie ich nie przeniesie — samo zapłacenie za usługę nie jest równoznaczne z przeniesieniem praw autorskich, jeśli umowa tego nie precyzuje.
2. Co warto mieć zapisane w umowie
- Jasny zapis o przeniesieniu majątkowych praw autorskich po zapłacie pełnej kwoty.
- Zakres pól eksploatacji — czy firma może dowolnie modyfikować, kopiować, przenosić stronę.
- Status elementów zewnętrznych (np. zdjęcia stockowe) — te mają zwykle osobne licencje.
3. Kod źródłowy a licencja na korzystanie
Warto rozróżnić przeniesienie pełnych praw od licencji na korzystanie ze strony bez dostępu do kodu źródłowego — druga opcja może ograniczać możliwość przeniesienia strony do innego wykonawcy w przyszłości.
4. Dlaczego to ma znaczenie w praktyce
Firma, która chce zmienić wykonawcę albo rozbudować stronę samodzielnie, może napotkać problem, jeśli nie posiada pełnych praw i dostępu do kodu — warto wyjaśnić tę kwestię na etapie podpisywania pierwszej umowy, nie dopiero przy próbie zmiany.
Umowy web 5.0 jasno przenoszą prawa do strony na klienta po zakończeniu rozliczeń — bez ukrytych ograniczeń w przyszłości.
Wyceń swoją stronę