"Ta witryna nie jest bezpieczna" — ten komunikat w przeglądarce wystarczy, żeby znaczna część odwiedzających natychmiast opuściła stronę bez czytania dalej. Certyfikat SSL (widoczny jako kłódka i "https" w adresie) to dziś absolutny standard, nie dodatek premium.
1. Co realnie robi certyfikat SSL
Szyfruje połączenie między przeglądarką odwiedzającego a serwerem strony — dane wpisywane w formularzu (np. dane kontaktowe) nie są przesyłane w formie, którą ktoś po drodze mógłby łatwo odczytać.
2. Wpływ na SEO — Google to sprawdza wprost
- Strony z SSL mają przewagę w rankingu nad tymi bez niego, przy porównywalnej reszcie czynników.
- Przeglądarki oznaczają strony bez SSL wyraźnym ostrzeżeniem, co odstrasza odwiedzających.
- Formularze na stronie bez SSL bywają dodatkowo oznaczane jako "niebezpieczne".
3. Koszt — dziś zwykle zero
Darmowe certyfikaty (np. Let's Encrypt) z automatycznym odnawianiem to dziś standard u większości profesjonalnych wykonawców — nie ma dobrego powodu, żeby nowa strona nie miała SSL od pierwszego dnia.
4. Jak sprawdzić, czy strona go ma
Wystarczy spojrzeć na adres strony w przeglądarce — powinien zaczynać się od "https://", nie "http://", i pokazywać ikonę kłódki. Jeśli tego brakuje, to sygnał do pilnej rozmowy z wykonawcą strony.
Każda strona wdrożona przez web 5.0 ma certyfikat SSL skonfigurowany automatycznie, z odnawianiem bez potrzeby pamiętania o terminach.
Wyceń swoją stronę